Rok temu obiecywałem sobie, że stworzę wreszcie fundusz awaryjny ze środkami na nieprzewidziane sytuacje, pozwalający przeżyć przynajmniej przez miesiąc, gdyby zdarzyło się coś złego w życiu. Z wielu względów, ani tego, ani kilku innych postanowień noworocznych na 2007 rok nie udało mi się dotrzymać, ale od kilku dni staram się, z dużym opóźnieniem, ale jednak, coś niecoś osiągnąć.
Czytaj resztę wpisu »