Rok temu obiecywałem sobie, że stworzę wreszcie fundusz awaryjny ze środkami na nieprzewidziane sytuacje, pozwalający przeżyć przynajmniej przez miesiąc, gdyby zdarzyło się coś złego w życiu. Z wielu względów, ani tego, ani kilku innych postanowień noworocznych na 2007 rok nie udało mi się dotrzymać, ale od kilku dni staram się, z dużym opóźnieniem, ale jednak, coś niecoś osiągnąć.
Jedno się nie zmieniło – tak jak wtedy zapowiadałem, otworzyłem konto w mBanku, a w zasadzie po prostu kolejny rachunek, bo od 7 lat mam w mBanku eKonto, eMax, od ponad roku eMax plus, a dzisiaj otworzyłem sobie kolejny. W systemie bankowości internetowej nazwałem go “Fundusz awaryjny”, bo na pierwszym lokuję wolne środki potrzebne do wykończenia mieszkania.
To na czym mi szczególnie zależało, to brak opłat za prowadzenie i korzystne oprocentowanie. Zaletą eMax plusa jest zdecydowanie większe, niż w przypadku tradycyjnego rachunku, oprocentowanie (obecnie 4,5 %). Co prawda zdarzają się inne banki oferujące w tej chwili więcej, ale ja jednak z przywyczajenia pozostaję przy mBanku. Ofertę pozostałych banków można przejrzeć tutaj.
Polecam także inne wpisy:
Stosuję dokładnie to samo rozwiązanie i w tym samym banku. Bardzo wygodna sprawa – polecam wszystkim