Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Dopiero co napisałem, że założyłem kolejny rachunek bankowy, który planuję wykorzystywać dla potrzeb funduszu awaryjnego, ale przecież tak naprawdę nie wyjaśniłem po co mi jest w ogóle potrzebny. A że jest potrzebny i to nie tylko mnie, to myślę oczywistość, którą jednakże nie do końca sobie, do niedawna przynajmniej, uświadamiałem.
Tak naprawdę sprawa rozbija się o trzy istotne pytania:
Żeby nie przynudzać, skoncentruję się tylko na punkcie pierwszym, zostawiając kwestię wielkości i źródeł na przyszłe okazje.
Istotą funduszu awaryjnego jest to, że ma on służyć pokryciu wszelkich niespodziewanych wydatków, na które zazwyczaj nie jesteśmy gotowi, a których pokrycie z innych źródeł byłoby albo za drogie (np. kredyt), albo ich pozyskanie trwałoby zbyt długo, przez co stanowiłoby to zagrożenie.
Moje potrzeby/oczekiwania/potencjalne zagrożenia, których neutralizacji miałby posłużyć fundusz awaryjny, sprowadzają się do kilku podstawowych grup:
- Niespodziewanym, a absolutnie koniecznym wydatkom na leczenie (szpital, leki, dentysta itp.)
- Finansowaniu kosztów życia i spłaty kredytu mieszkaniowego w przypadku utraty pracy
- Nagłym zdarzeniom w mieszkaniu (remonty, awarie)
- Naprawom samochodu
Najważniejsze, by mieć źródło sfinansowania takich wydarzeń bez potrzeby sięgania po łatwy kredyt na karcie kredytowej! W trudnej sytuacji, to prosta droga do wpadnięcia w pułapkę zadłużenia, a na pewno w duże długi i to zapewne na dłuższy czas. Zresztą, kupowanie żywności na kredyt oprocentowany na 20% rocznie jest pozbawione sensu.
Przy tworzeniu funduszu awaryjnego, absolutnie konieczna jest samokontrola i całkowity brak wykorzystywania środków na nim zgromadzonych do płatności codziennych, a nawet zakupów dokonywanych pod wpływem impulsu. Jednym zdaniem, taki fundusz pod żadnym pozorem nie może być wykorzystywany np. do zapłaty za bilety do kina w sytuacji, gdy nie mamy przy sobie gotówki w wystarczającej ilości. To mają być przecież środki dedykowane tylko i wyłącznie na sytuacje nieprzewidziane.
Polecam także inne wpisy: