Jak się bronić przed recesją

Tag:

dodajdo.com

Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!

Na razie, mimo dziwnych ruchów rządu (albo ich braku), na recesję ogólnogospodarczą się nie zanosi, a wręcz wiele wskazuje że kilka następnych lat będzie “tłustych”. Nie znaczy to jednak, że np. giełda nie będzie podlegała korektom, a te w końcu muszą nadejść, bo kursy rosną od kilku lat niemal nieustannie. Pytanie czy ostatnie spadki to tylko chwilowa czkawka, czy też może początek dłuższego ochłodzenia koniunktury giełdowej. Tak czy inaczej, jakaś przebudowa portfela akcji może być niegłupim pomysłem.

Jakiś czas temu trafiłem na artykuł dotyczący właśnie zabezpieczania się przed recesją na rynku, dodałem do ulubionych, po czym zapomniałem. Ale ostatni tydzień sprawił, że wygrzebałem go ponownie. Część z poniższych rad może co prawda być nie do końca przydatna na warszawskim parkiecie giełdowym, bo nie wszystkie sektory i branże są na nim reprezentowane, ale generalny kierunek mimo wszystko może być zachowany.

1. Inwestuj w duże spółki

Kiedy nadejdą problemy, statystycznie duże podmioty będą mniej dotknięte przez jakieś negatywne zjawiska, a co za tym idzie, poziom ich zysków powinien podlegać mniejszym wahaniom (przynajmniej w ujęciu procentowym). Artykuł wskazuje, że szczególnie wrażliwe są takie branże jak: technologiczna, dóbr luksusowych, nieruchomości, bankowość inwestycyjna czy surowcowa.

2. Inwestuj w branże dóbr szybkozbywalnych

Według źródła, aby chronić kapitał warto rozważyć inwestowanie w firm działające w branży dóbr szybkozbywalnych, bo w końcu takie produkty jak napoje, produkty dla domu czy środki czystości znajdą spore grono nabywców niezależnie od koniunktury. W końcu to w zasadzie artykuły pierwszej potrzeby.

I tu pojawia się lekki problem, bo liczba takich podmiotów na warszawskim rynku giełdowym zbyt duża nie jest. Można tu wymienić np. spółki mięsne, Hoopa, dystrybutorów żywności, może Hygienikę. Raczej kiepski wybór i małe zróżnicowanie.

3. Inwestuj w ochronę zdrowia

Niezależnie od tego czy będzie kryzys, czy nie, ludzie będą kupowali leki i odwiedzali lekarzy, ale znowu problem z wyborem tej strategii w Polsce jest podobny jak w poprzednim punkcie. Można zainwestować w dystrybutorów leków, producentów leków (czyli w tej chwili chyba tylko w Bioton), albo w dwie notowane na giełdzie firmy prowadzące szpitale.

4. Zainteresuj się rynkiem pieniężnym

Co prawda w artykule mowa jest o dosyć charakterystycznych instrumentach dla USA, ale w Polsce można np. inwestować w fundusze rynku pieniężnego. Może nie będzie to inwestycja, która przyniesie rekordową stopę zwrotu, ale zapewnić może zyski wyższe od lokat bankowych, a o zbliżonej pewności zysku.

5. Wyjdź poza kraj

Skoro w naszym kraju robi się nieciekawie, to może warto rozważyć inwestycji zagraniczne. Ostatnio można było sporo poczytać o zachętach do inwestowania na rynkach azjatyckich, choć w obliczu spadków na rynku np. chińskim w mijającym tygodniu, może to być lekko odstraszające. Niemniej jednak, oprócz Azji jest jeszcze przecież Ameryka Południowa czy Australia. Bezpośrednie inwestowanie jest raczej trudne i dostępne dla bardziej majętnych inwestorów, ale szary człowiek może przecież kupować jednostki funduszy inwestycyjnych inwestujących w tamtych regionach.

Nie twierdzę, że te rady są doskonałe - chodziło mi raczej o przedstawienie krótkich alternatyw, bo przecież każdy i tak musi sam podjąć decyzję, co zrobić z własnymi pieniędzmi. Zwłaszcza jeśli nie powierza ich profesjonalistom od zarządzania aktywami. I jak zawsze robi to na własną odpowiedzialność.


Polecam także inne wpisy:

Zostaw odpowiedź