Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się w sprawie legalności pobierania przez Polskę akcyzy za sprowadzane do naszego kraju samochody używane. Jak można się było spodziewać, po raz kolejny Polska została wypunktowana i naliczanie takiego podatku jest wg prawa europejskiego nielegalne. Co w takim razie zrobić, żeby pieniądze odzyskać?
Zapewne będzie to dla wielu osób droga przez mękę, ale niektórzy już całą ścieżkę przećwiczyli jeszcze przed wyrokiem ETS, choćby tylko w oparciu o wyroki sądów krajowych.
Krok 1.
Złożenie w odpowiednim Urzędzie Celnym wniosku o zwrot zapłaconej akcyzy (oznacza to konieczność poniesienia opłat skarbowych). Należy pamiętać, by w uzasadnieniu do wniosku powołać się na niezgodność przepisów ustawy o podatku akcyzowym z traktatem europejskim. Ponadto należy złożyć korektę deklaracji AKC-U.
Jeśli UC będzie rozsądny, to w tej chwili na tym powinna się zakończyć procedura. Jeśli natomiast odrzuci nasz wniosek, czekają na kolejne kroki.
Krok 2.
Należy się odwołać do dyrektora Izby Celnej, powołując się na niezgodność art. 10, 75, 80, 81 i 82 ustawy o akcyzie z traktatem ustanawiającym Unię Europejską (art. 25, 28 i 90) i żądać uchylenia decyzji i orzeczenia co do istoty sprawy.
Jeśli i to nie pomoże, to zgodnie z k.p.a dalszymi etapami mogą być kolejne odwołania:
Kroki 3.-5.
Wojewódzki Sąd Administracyjny. Naczelny Sąd Administracyjny. Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
Oczywiście należy się spodziewać, że administracja będzie maksymalnie utrudniała zwrot niesłusznie naliczonej akcyzy, posuwając się do wnikliwych kontroli osób występujących od pieniądze, zatem warto się zastanowić, czy przypadkiem nie podkolorowaliśmy danych na umowie kupna pojazdu.
Więcej szczegółów w poradniku Money.pl Jak odebrać akcyzę.
Polecam także inne wpisy: