Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
W sylwestra robiąc zakupy na zabawę, stanąłem w sklepie przed regałem z serami. Potrzebowałem kupić jakieś serki typu camembert na różne przystawki. Już miałem sięgać po opakowania największe, takie po 180 g, kiedy mój wzrok padł na kartki z ceną.
I wtedy przypomniałem sobie o radzie jaką wygrzebałem kiedyś w sieci, niestety nie pamiętam gdzie. W każdym bądź razie, polegała ona na tym, by kupując produkty zwracać uwagę na stosunek ceny do ilości lub przekształcając to na bardziej zrozumiały język - zwracać uwagę na to ile musimy wydać by kupić 1 kg czy też jeden litr itp. jednostki miar, danego produktu, za określone pieniądze.
W moim sylwestrowym przypadku, do wyboru były dwa serki camembert firmy Hochland, o wadze 180 g i 120 g. Co się okazało? Ano to, że wcale nie jest prawdą, że im większe opakowanie danego produktu, tym mniej za nie zapłacimy, jak skłonni są nas przekonywać producenci. Zakładając, że łącznie chciałbym kupić 1 kg tego sera, to w opakowaniach po 180 g musiałbym na to wydać prawie 32 zł, podczas gdy kupując 1 kg tego samego sera, ale w opakowaniach po 120 g zapłaciłbym o 2 zł mniej. To tylko przykład na to jak błędne jest powszechne wyobrażenie o dużych opakowaniach.
Sporo dostępnych obecnie produktów, zwłaszcza w sklepach samoobsługowych, ma takie przeliczniki na kartkach z cenami, ale po raz pierwszy zwróciłem na nie uwagę. Ciekaw jestem, jak takie relacje kształtują się np. w przypadku proszków do prania, czy napojów, lub innych produktów. Na pewno jednak będę teraz zwracał na to baczniejszą uwagę. W końcu chodzi przecież o mój budżet domowy.
Polecam także inne wpisy:
Jakiś czas (chyba ponad rok) temu zauważyłem, że Milka w dużych opakowaniach kosztuje około 37zł/kg, a w małych opakowaniach około 27zł/kg. Jak dla mnie jest to dość spora różnica.