Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Część tych informacji dotyczy mnie już w tej chwili, a część moja kieszeń odczuje dopiero w przyszłym roku i to pod warunkiem, że minister Ziobro przeforsuje swoje propozycje. Ale i tak się cieszę, bo zawsze to więcej pieniędzy w kieszeni. A w sumie to może być nawet i około 1,5 tysiąca złotych tylko w moim wypadku.
Po pierwsze przy zaciąganiu kredytu hipotecznego, nie ma już potrzeby wykupywania weksla, a jego koszt mógł sięgać nawet kilkuset złotych. W przypadku mojego kredytu, byłoby to pewnie ok. 250 zł. Oczywiście nie ma nic za darmo, bo w zamian za rezygnację z weksli, niektóre banki wprowadzają obowiązkowe ubezpieczenie na życie. Co prawda zwiększa to koszty kredytu, ale jednocześnie jednak zwiększa bezpieczeństwo nie tylko dla banku, ale i choćby samego kredytobiorcy, który nie musi się obawiać już negatywnych skutków swojej śmierci czy całkowitej utraty zdrowia.
Tak naprawdę jednak, największe oszczędności szykują się na zmianach w wysokości taksy notarialnej pobieranej przez notariuszy przy sporządzaniu aktu notarialnego. I tak dzisiaj musiałbym wg taksy zapłacić ok. 2400 zł netto za sam akt notarialny nabycia mojego mieszkania. Jeśli zmiany wejdą w życie, obniżka będzie bardzo znacząca, bo zapłacę ok. 1200 zł, a więc 50% mniej. Łącznie zatem, co najmniej półtora tysiąca pozostanie w mojej kieszeni tylko dzięki tym zmianom.
Oczywiście nowe stawki notarialne muszą najpierw wejść, a to przy sprzeciwie środowiska notariuszy może być trudne, bo zapewne będą nowe przepisy skarżyli gdzie się tylko da, ale najwyraźniej min. Ziobro postanowił dać im coś w zamian, bo jak ostatnio słychać, będą mogli poświadczać spadki.
Więcej na stronach serwisu Dom w Gazecie.pl.
Polecam także inne wpisy: