Open Finance vs Expander

Tag:

dodajdo.com

Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!

Chciałem o tym napisać jakiś czas temu, ale dzisiaj sprawdzając dzięki jakim frazom wpisywanym w wyszukiwarki ludzie trafiają na mojego bloga, natknąłem się na taki tekst na stronach portalu Pracuj.pl i prawdę powiedziawszy, diabli mnie wzięli.

Zdanie otwierające ten, żywcem wzięte z jakiegoś pr-owskiego bełkotu, tekst, jest dokładnym zaprzeczeniem tego, co faktycznie można uzyskać w Open Finance.

Moim zadaniem jest nie tylko poinformować klienta o dostępności kredytu, ale wytłumaczyć, jakie rozwiązanie będzie korzystne i jakie ma inne możliwości - mówi Mateusz Mizera, doradca finansowy Open Finance.

i jeszcze ostatnie zdanie:

Jako doradca finansowy pomagam klientom zarządzać ich finansami, wskazuję rozwiązania, o których wcześniej nie widzieli.

Trochę już kiedyś pisałem o swoich wrażeniach z wizyty w Open Finance. Teraz krótko porównam tą firmę z Expanderem, z którym też miałem do czynienia, nie tak dawno temu. Dodam, że takie wrażenia odnieśli również moi znajomi, którzy obecnie także znajdują się w fazie załatwiania kredytu hipotecznego. Z trójki, która udała się do doradcy, wszyscy ostatecznie składali wnioski samodzielnie bezpośrednio w bankach, z pominięciem tzw. doradców finansowych. A w pewnym momencie byłem gotów skorzystać z ich usług, byle tylko oszczędzić trochę czasu.

Open Finance

Doradca, który stosunkowo często pojawiał się w mediach, początkowo uważał, że jestem kolejnym frajerem, który nie ma bladego pojęcia o kredytach, czy rynku finansowym w ogóle. Roztaczał przede mną wizje niewiarygodnych zysków i zachęcał do zaciągnięcia jak największego kredytu, przy jednoczesnym inwestowaniu wszelkich wolnych środków w fundusze inwestycyjne. Oczywiście te oferowane przez Open Finance. Jak miałbym spłacać kredyt, na który po prostu nie było mnie stać? Tego szanowny pan doradca nie wyjawił. I to jest generalnie powszechne wrażenie moje i moich znajomych ze współpracy z Open Finance - doradcy, lub raczej sprzedawcy, nie są zainteresowani faktycznymi potrzebami klientów (w tym wypadku tylko i wyłącznie zaciągnięcie kredytu), lecz maksymalizacją zysków ze sprzedaży produktów finansowych.

Ocena mojej zdolności kredytowej dokonana była w oparciu o jakieś własne kalkulatory kredytowe, a mnie nie pokazano tego jakie dane są wprowadzane, jakie parametry ustawiono, za to dostałem jedynie wynik symulacji. Już wspominałem o tym, że próbowano mi sprzedać fundusze inwestycyjne, ale to nic przy tym co przechodził mój znajomy. Do niego doradca wielokrotnie wydzwaniał z ofertami inwestycyjnymi, nie tylko w fundusze, ale i produkty złożone (lokata plus fundusz), ale o tak niekorzystnych warunkach, że zarabia na tym tylko Open Finance i bank. Przy takim nastawieniu na sprzedaż, nie może dziwić, że Open Finance S.A. może się pochwalić bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Pytanie, czy odbywa się to z korzyścią dla klientów tej firmy.

Expander

Pani doradca, z którą się spotkałem by ustalić moją zdolność kredytową, pokazała mi 2 najnowsze kalkulatory z banków, z którymi Expander współpracuje. Wyjaśniła, że najpierw wpisze dane w arkusz mBanku, bo ma on na tyle konserwatywną politykę oceny zdolności kredytowej, że jeśli tam będę mógł go zaciągnąć, to każdy bank mi go przyzna. Potem pokazała mi jeszcze symulację z Banku Millenium, a następnie wypisała mi listę wszystkich dokumentów jakie powinienem przedstawić wraz z wnioskiem kredytowym, w zależności od tego, czy będzie to mieszkanie z rynku pierwotnego, czy wtórnego, mieszkanie spółdzielcze czy też własność hipoteczna itd. Dodam, że w Open Finance nawet nie było o tym mowy, a na moje pytanie doradca powiedział, że jak już będę miał jakieś mieszkanie na oku, to wtedy da mi listę. Pani z Expandera nie próbowała mi zaoferować żadnych innych produktów ponad to, o co ja pytałem. To były plusy wizyty w Expanderze. Ale jest też łyżka dziegciu. Generalnie pozytywne wrażenie zostało zachwiane brakiem wiedzy pani doradczyni, o warunkach kwalifikowania się, lub nie, na ulgę odsetkową.

Ostatecznie nie zdecydowałem się skorzystać z usług żadnej z tych firm, choć bliżej mi było do Expandera. Z opinii osób, które załatwiają jednak kredyt przez pośredników, wynika że ma to jeszcze jedną wadę, oprócz ewentualnej niekompetencji doradców - cały proces trwa dłużej niż przy złożeniu wniosku bezpośrednio w banku. A o czas przecież też chodzi.


Polecam także inne wpisy:

Komentarze:

8 Odpowiedzi do “Open Finance vs Expander”


  1. Ja niestety miałem wątpliwą przyjemność być klientem tego pana - Mateusz Mizera to specjalista od siedmiu boleści. Nie ma zielonego pojęcia o swoim zawodzie, brakuje mu fachowej wiedzy i dziwię się, że jeszcze nie wyleciał z tej pracy.


  2. Na stroni nie znalazłam danych personalnych prowadzącego, za to z łatwością używa się tu imienia i nazwiska jakiegoś Doradcy.
    Może lepiej jest poinformować samego Doradcę jaki jest cień w sposób bardziej cywilizowany czyli telefonicznie lub mailowo?
    Nie…. nie byłoby takiego super efektu prawda, lepiej przywalić z ukrycia, typowo po polsku, zawsze można jeszcze napisać, że to dla dobra ogółu, żeby strzec innych przed takim wyrafinowanym typem.
    Człowieku jesteś chory, i niestety widać to w każdym zdani które napisałeś, niestety odnoszę wrażenie, że masz ciężki rodzaj schizofrenii, a przy tym jesteś po prostu żałosny w tych swoich: “skończyłem bankowość i finanse”, “znam excela”. Stary to tak jakbyś oświadczył : rozpoznaję kolory, umiem pisać…Nie znoszę takich ludzi jak Ty, kótrzy wszędzie wietrzą obawę “wydymania”.

    Nie podoba mi się, że używasz czyjegoś imienia i nazwiska. Ja lub wielu innych ludzi też dowiemy się jak się nazywasz i poinformujemy np. twojego pracodawcę jaki jesteś kiepski.
    Uwierz mi - jego nawet nie trzeba już przekonywać jaki jesteś cieńki, on dokładnie tym wie jakiego durnia zatrudnił.
    A teraz staraj się z furii nie opluć monitora, bo mamusia znowu cię okrzyczy i nie da na noc kakałka z cukrem, żeby bobo dobrze spało.

    Jesteś tym typem człowieka, który postrzegam jako pleśń tego narodu i społeczeństwa.
    Polactwo na 100000%! wstydzę się za Ciebie.

    Ann Sz.


  3. Ehh… Tyle jadu, ile ja przez ostatnie dwa lata nie wylałem, już nawet nie na doradców finansowych, co na wszystko i wszystkich wokół. A wystarczy czytać ze zrozumieniem i od razu widać, że nazwisko jest fragmentem zacytowanej wypowiedzi i średnio/nijak ma się do uwag co do innego pracownika, który mnie obsługiwał, a którego nazwiska akurat nie podałem żeby mu wstydu nie robić. Co prawda nie podałem też nazwiska miłej i o wiele bardziej kompetentnej pracownicy Expandera, ale to jest akurat bez znaczenia.

    Całkiem niezły seans nienawiści znalazł się w twoim komentarzu, a fakty są takie, że osoba dysponująca wiedzą (w tym wypadku akurat na temat szeroko pojętych finansów) i umiejąca zastosować odpowiednie narzędzia (w tym wypadku arkusz kalkulacyjny), stoi w o niebo lepszej sytuacji niż szary człowiek, który zupełnie nie orientuje się w zasadach rządzących pięniędzmi. Choćbym nie wiem ile razy pisał, tak impregnowani na argumenty ludzie nigdy nie przyswoją sobie tej prostej zależności, że osoba na codzień pracująca przy analizie finansowej i posługująca się excelem, nie ma najmniejszych problemów z poruszaniem się po świecie finansów.

    A skoro nie ma żadnej różnicy między mną, a doradcą finansowym w postaci obecnie występującej na rynku, to po co przepłacać?

    Pozdrawiam.


  4. A ja byłem u tego Pana i nie narzekam. Pomógł mi, chociaz we wszystkich bankach które odwiedzilem odprawiono mnie z kwitkiem. Moze autor pierwszego komentarza mial po prostu trudna sprawe? Albo trafil na zly dzien - nie wydawalbym wyrokow ot tak po jednym razie. Pozdrawiam


  5. dobrze się stało że sprawa podania nazwiska doradcy finansowego została poruszona w ten a nie inny sposób. nie chcę krytykować nikogo, ale mam wrażenie że z nazwiskiem powinna łączyć się konkretna wiedza i umiejętności kontaktu z każdym klientem. to już nie te czasy i my jako szarzy ludzie choć nie obeznani z tematyką finansową, umiemy zweryfikować podaną nam informację. jeśli stwierdzam iż oferta podana przez pana A. jest korzystna tylko dla firmy oferującej usługi finansowe mam moralne prawo poinformować każdą zainteresowaną osobę o tym fakcie łącznie z podaniem nazwiska doradcy. tylko w ten sposób zlikwidujemy niefachowość i cwaniactwo osób, które powinny cieszyć sie naszym zaufaniem. nie chciałbym oszczędności mojego życia źle ulokować lub zaciągnąć kredyt którego spłata spadłaby na moje dzieci. więc bądźmy wyrozumiali dla fachowców tych którzy robią błędy, ale no merci dla wykorzystujących naszą niewiedzę w celach osobistych. inaczej nigdy nie będziemy pewni, że to oni są dla nas, a nie odwrotnie.

    pozdrawiam Jacek z Krakowa


  6. warto sprawdzi informator kredytowy i porównać oferty doradców finansowych


  7. Mizera to oszust i manipulant. mi probowal wcisnac kredyt na 50 lat na bardzo zlych warunkach i jeszcze jakies inne produkty. Jak powiedzialem ze biore mbank to zaczal Mizera robic problemy z papierami ze niby cos jest zle itd i zaczal naciskac abym wzial w banku w ktorym ma wieksza prowizje.. Mizera to cwanik i oszust…


  8. Mnie tez chcial Pan Matuesz oszukac! dokladnie tak samo! nie dosc ze koles jest malo kumaty to jeszcze klamie z zywe oczy. Ten koles ma prowizje z metrobanku w oczach…

Zostaw odpowiedź