Ostatnio portal Money.pl cytował Gazetę Prawną podając, że 2/3 Polaków nic nie oszczędza. Gazeta napisała, że Polacy są za biedni by oszczędzać, jednak wg mnie, po prostu tego nie potrafią, bo ich nigdy tego nie nauczono.
Czytaj resztę wpisu »
Miałem to dodane do ulubionych, ale jakoś zapomniałem, żeby wpisać. No więc portal Money.pl opublikował w ubiegłym tygodniu bardzo ciekawy i myślę, że przydatny poradnik o arbitrze bankowym. Kto to jest, kiedy do niego się udać, w czym może pomóc itd. Bardzo przydatna rzecz.
Do przeczytania na stronach Money.pl
Kilka tygodni temu media informowały o tym, że nadzór farmaceutyczny zabronił sprzedaży leków przez internet, bo nie jest to dopuszczalne na podstawie polskiego prawa. To, że taka argumentacja jest nie do obrony przed sądem (Europejski Trybunał Sprawiedliwości, którego orzeczenia są wiążące w UE już się na ten tamat wypowiedział), to jedno. Lobby tradycyjnych aptekarzy próbuje za wszelką cenę walczyć z bardziej dynamiczną konkurencją, ale do końca, na szczęście im się nie uda.
Czytaj resztę wpisu »
Gazeta Prawna w krótkim artykule opisała wczoraj najlepsze dostępne obecnie na rynku karty kredytowe, w podziale na dwie kategorie. Dla osób niekorzystających z kredytu i dla tych, co limit kredytowy aktywnie wykorzystują.
Czytaj resztę wpisu »
Trochę to przewrotne, ale taka prawda wynika z opracowania analityków portalu Bankier.pl. I to pomimo podwyżek stóp procentowych, jakich dokonywał w ostatnich miesiącach szwajcarski bank centralny. Skąd takie magiczne zmiany?
Czytaj resztę wpisu »
Nasz rząd planuje zlikwidować ulgę odsetkową wraz z początkiem przyszłego roku, z zachowaniem praw nabytych, czyli jeśli ktoś zdąży zaciągnąć kredyt do końca tego roku, będzie mógł odliczać część odesetek przez kolejnych kilkadziesiąt lat.
Ulga jest ciekawa i spośród tych, które jeszcze funkcjonują, chyba najciekawsza, ale jest mnóstwo kruczków, które warto znać, bo może to oszczędzić nam sporo nerwów i pieniędzy. O jednym z takim przypadków można przeczytać dzisiaj na stronach Bankier.pl
Czytaj resztę wpisu »
Nie mogę sobie przypomnieć gdzie to przeczytałem, ale było to albo wczoraj, albo w niedzielę. Otóż sukcesy naszego jedynego kierowcy w Formule 1 spowodowały wysyp ofert sprzedaży różnego rodzaju produktów, czy domen internetowych z nazwiskiem Kubicy. Podobno jakąś domenę sprzedano nawet za 3000 zł. Kurcze, to działa na wyobraźnię, więc natchniony tym pomysłem zarejestrowałem dzisiaj polską domenę związaną z Formułą 1 i choć nie wierzę, że zarobię aż tyle, to nawet 3 czy 4-krotna przebitka będzie już sukcesem.
Czytaj resztę wpisu »
Zawsze mnie to irytowało na filmach amerykańskich, że po każdym wypadku zaraz znajdował się w pobliżu prawnik, który oferował swoją pomoc w walce o odszkodowanie, albo klient sam prędzej czy później do takiego docierał. A tu wygląda na to, że i u nas wchodzenie w spór z ubezpieczycielem zaczyna się coraz bardziej opłacać.
Czytaj resztę wpisu »
Wczoraj byłem z koleżanką na zakupach. Akurat tak się złożyło, że otrzymała właśnie kilka dni wcześniej nową kartę, bo stara straciła ważność. No i jakoś tak wyszło, że zapomniała ją od razu podpisać. Podczas płacenia dała ją kasjerce, ta przesunęła ją przez czytnik, poprosiła o podpis na potwierdzeniu i nawet go nie porównując oddała kartę kończąc transakcję.
Kiedy odeszliśmy od kasy, znajoma mnie trąciła, pokazała niepodpisaną kartę i załamała ręce. I jak tu samemu przykładać wagę do zabezpieczeń kart, kiedy najsłabszym ogniwem jest kasjer i nawet najbardziej wymyślne podchody z naszej strony nic nie pomogą. Mniej więcej dwa tygodnie temu robiłem zakupy w Tesco i facet przede mną też nie miał podpisu na karcie. Kasjerka poprosiła go w takim razie o dokument tożsamości, ale i tego nie miał. Ostatecznie skończyło się na tym, że wygrzebał jakąś legitymację biblioteczną (ze zdjęciem) i babka machnęła reką.
Przy całym narzekaniu na bezpieczeństwo płacenia kartami przez internet, wydaje się że dużo łatwiej można stracić przez ludzką głupotę podczas codziennych zakupów.
OK, może nie najszczęśliwszy tytuł wpisu, bo o samym arkuszu do planowania budżetu nic tu nie będzie, zresztą kiedyś już pisałem o programach, które w tym pomagają, ale trochę z pogranicza zarządzania finansami domowymi w Excelu.
Pewnie większość ludzi ma zainstalowany na swoich komputerach pakiet Microsoft Office, a na pewno arkusz kalkulacyjny Excel. Niewiele jednak osób wie, że na stronach Microsoftu można znaleźć szablony służące lepszemu wykorzystaniu programów wchodzących w skład MS Office.
Czytaj resztę wpisu »