Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Nareszcie zaczyna być w naszym kraju tak jak na cywilizowanych rynkach zagranicznych, gdzie okres spłaty kredytu sięga praktycznie całego okresu życia. Coraz więcej banków wydłuża maksymalny okres na jaki godzą się udzielić kredytu, nawet do 45 lat.
Jakkolwiek nie sądzę, żebym mógł z racji wieku otrzymać kredyt na 45 lat (bo jak na razie banki godzą się dać kredyt jedynie do czasu przejścia na emeryture), to jestem żywotnie zainteresowany spłatą kredytu jak najdłużej. Powód jest banalnie prosty - bo wtedy, przy takiej samej kwocie kredytu będę miał do spłacenia mniejszą ratę miesięczną.
Oczywiście ceną jest większy ostateczny koszt kredytu, bo porównując dwa okresy spłaty kredytu o następujących parametrach:
Kwota kredytu: 235 000 PLN
Oprocentowanie: 3,5 %
Wielkość prowizji: 1 %
Okres spłaty w miesiącach: Wariant A 360 mies.; Wariant B 444 mies.
czyli kredyt na 30 lat vs. kredyt na 37 lat (maksymalny okres na jaki szacuję, że uda mi się zaciągnąć kredyt), okazuje się, że w Wariancie A spłacam łącznie 144 891,81 zł odsetek, a w Wariancie B 184 419,97 zł. Różnica wynosi prawie 40 tys. ale jest rozłożona na wiele lat. Liczyłem korzystając z kalkulatora kredytowego dostępnego tutaj (plik .zip).
Oczywiście obliczenia są w jakiejś mierze uproszczone, ale widać z nich wyraźnie, że miesięczna rata do spłaty będzie o 100 zł mniejsza przy kredycie na 37 lat. A to już bardzo dużo, bo może pokryć niejeden rachunek, np. za telefon czy internet.
Moim celem jest minimalizacja miesięcznych wydatków, tak żeby budżet się bez problemu domknął i żeby nie trzeba było gryźć ściany. Dlatego kiedy kolega z pracy zapytał się czy będę korzystał z pożyczki na zakup mieszkania ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, odparłem że nie, bo nie będę sobie mógł pozwolić na jej spłatę. Choć kwota samej pożyczki nie jest zbyt duża w porównaniu do kosztu całego mieszkania (10 tys. zl), to trzeba ją spłacić w 3 lata, a to oznacza że miesięcznie pensja przelewana na konto byłaby o prawie 300 zł mniejsza. To zbyt dużo, żebym sobie na to mógł pozwolić.
Z całą świadomością godzę się z tym, że przez całe życie będę żył z kredytem na karku, jednak jednocześnie muszę mieć pewność, że będę mógł go spłacić i jednocześnie coś jeszcze odłożyć. Zresztą, jeśli nadarzy się taka możliwość, pewnie spłacę go przed czasem. Póki co jednak, im dłużej tym bezpieczniej.
Za Bankier.pl
Polecam także inne wpisy: