Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Czasem (a może przeważnie) żeby zyskać trzeba zachować rozsądek i spokój. Może się okazać, źe pochopnie czy źle zainwestowane pieniądze przepadną, a jeśli nie stracimy ich w całości, to na pewno nie przyniosą zysków.
Z każdym dniem przybywa reklam mamiących nas przeróżnymi cudownymi receptami na sukces finansowy, tymczasem da się wśród nich wyodrębnić kilka cech wspólnych, które powinny być dla nas pierwszym światełkiem ostrzegawczym:
- Obietnica niskiego ryzyka i wysokich zysków - dzisiaj za wszystko trzeba płacić, a jedną z podstawowych reguł rządzacych inwestowaniem jest fakt, iż wysokim zyskom nieodłącznie towarzyszy wysoki poziom ryzyka. Taka jest po prostu cena jaką godzimy się zapłacić za prawdopodobieństwo dużych zysków.
- Ostrzeżenie, że będzie za późno, jeśli nie skorzystasz z oferty już teraz - rynek nie znosi próżni. Jeśli jakaś oferta jest dzisiaj najlepsza, jutro znajdzie się ktoś kto zaproponuje jeszcze lepsze warunki, bo wpadnie na ciekawszy/lepszy pomysł. To tania sztuczka obliczona na skuszenie naiwnych inwestorów.
- Gwarancje zysków w określonym czasie - niekoniecznie musi być sygnałem potencjalnego przekrętu, bo w zasadzie obligacje rządowe są najpewniejszą inwestycją i skoro obiecują 5 zł od 100 rocznie, to tyle na koniec roku będzie. Jednakże tak naprawdę nikt i nic nie jest w stanie stuprocentowo przewidzieć przyszłości. Do takich ofert warto podchodzić ostrożnie.
- Bliżej nieznana firma - jeśli dostałeś właśnie maila z bardzo atrakcyjną ofertę inwestycyjną, zastanów się dwa razy. A potem sprawdź, czy taka firma istnieje, a jeśli istnieje, to czy ma pozwolenie na działalność w Polsce lub UE. Dobrymi źródłami weryfikacji mogą być Komisja Papierów Wartościowym i Giełd czy Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
- Brak dostępnych sprawozdań finansowych lub prospektów inwestycyjnych - jeśli inwestujesz w akcje, sprawdź jak firma radziła sobie w przeszłości, a jeśli zamierza dopiero zebrać pieniądze na działalność, szczegółowo dotyczaj jej prospekt inwestyjny. Bezwzględnie zrezygnuj z inwestycji jeśli nie możesz do takich dokumentów dotrzeć lub firma odmiawia ich ujawnienia.
Zwrócenie uwagi na tych kilka oczywistych wydawałoby się elementów, może pozwolić na uniknięcie strat. Pamiętaj, że mieć milion i nie mieć miliona, to razem dwa miliony
Polecam także inne wpisy: