Cena sklerozy
Tag: Karty
Wygląda na to, że jesteś tu po raz pierwszy - może skorzystasz z powiadomień o nowym wpisie dzięki kanałom RSS. Kanały RSS możesz subskrybować np. przy pomocy usługi Google Reader. Zapraszam do regularnych odwiedzin!
Jaka jest cena spóźnienia o jeden dzień? 30 złotych opłaty stałej plus koszt odsetek. Tyle zapłaciłem niedawno tylko dlatego, że najwyraźniej zaczyna mi doskwierać skleroza. Tym samym dołączyłem do tej ogromnej masy klientów banków, którzy płacą duże pieniądze za własną, nie da się tego nazwał inaczej, głupotą.
Wyznają zasadę “zero długu” na karcie na koniec okresu bez odsetek. Przy zadłużaniu się na karcie kredytowej bardzo łatwo wpaść w spiralę zadłużenia z lawinowo rosnącymi odsetkami. Ja tego unikam, a w zasadzie mogę już powiedzieć - unikałem.
W ostatnim miesiącu zapomniałem o konieczności spłaty minimalnej wymaganej kwoty na karcie kredytowej. Bank nie przegapił takiej okazji i niezwłocznie naliczył mi 30 zł karnej opłaty, no i oczywiście w pakiecie dorzucił do tego odsetki. A wszystko przez to, że mając głowę zaprzątniętą innymi sprawami o jeden dzień przegapiłem termin spłaty (a zawsze spłacam całe zadłużenie właśnie po to, żeby uniknąć dodatkowych kosztów). W rezultacie kosztowało mnie to prawie połowę rocznej opłaty za kartę.
Od razu po tym jak się zorientowałem, spłaciłem zadłużenie i ustawiłem automatyczną spłatę karty. Ponieważ i tak nie płacć kartą więcej niż jestem w stanie w danym okresie wydać (równie dobrze mógłbym płacić gotówką, ale po co), na koncie zawsze będzie pokrycie. No a ja już więcej nie wyrzucę pieniędzy w błoto w równie głupi sposób.
Polecam także inne wpisy:
[…] Jeśli mój deweloper się sprawi, to mniej więcej w połowie maja powinienem składać wniosek o kredyt hipoteczny, jednakźe juź od jakiegoś czasu przeglądam oferty banków i sprawdzam swoją zdolność kredytową. Problem w tym, że kalkulatory kredytowe dostępne na różnych stronach internetowych, jak i szybkie oceny zdolności przez pracowników banków obciążone są dużym ryzykiem. A to ryzyko związane jest z moją historią kredytową. Co prawda wiem, że nigdy nie miałem problemów z obsługą zadłużenia, tj. trudności z terminowym regulowaniem zobowiązań, jednak nie wiem np. jak bank potraktuje moje spóźnienie w spłacie kwoty minimalnej na karcie kredytowej, o którym pisałem kilka dni temu (Cena sklerozy). Przypuszczam, że nie stanowi to problemu. Ale np. mój dawny bank, od którego z wielką ulgą uciekłem kilka lat temu (Pekao S.A. - najbardziej niechętny klientowi ze wszystkich na rynku), być moźe “zapomniał” powiadomić Biuro Informacji Kredytowej o uregulowaniu przeze mnie wszystkich płatności przed rozwiązaniem umów. […]